11:26

ZYCIE WE FRANCJI

ZYCIE WE FRANCJI
cześć

dzis, mam dla was film, który ukazał się na mim kanale dwa jakiś czas temu. 


W ostatnim czasie nie dysponuje dużą ilością czasu, przez co też rzadko się pojawiam na blogu. Zdecydowanie tego mi brakuje.

Mój kalendarz jest wypełniony spotkaniami albo innymi rzeczami, które muszę zrobić. Przeprowadzka także zajęła mi mnóstwo czasu i wciąż mam rzeczy w kartonach-najprościej w świecie nie mam polki na rzeczy. 


Dajcie znać czy podoba wam się mój film i do zobaczenia ! :) 

11:05

NAUKA JEZYKA Z MAGAZYNAMI Z COLORFUL MEDIA

NAUKA JEZYKA Z MAGAZYNAMI Z COLORFUL MEDIA

Dziś do Was wracam z już druga recenzja magazynów językowych z wydawnictwa Colorful Media.Jakiś czas temu otrzymałam od nich wydanie specjalneEnglish Matters .Cały przeprowadzkowy bałagan i czas, który musiałam na to poświęcić-wstrzymało mnie od czytania magazynu.Dziś jednak w końcu mój terminarz się rozluźnił i mogę wam przedstawić moja opinie na temat najnowszego magazynu z Colorful Media.



Pierwszy artykuł, jaki przykul moja uwagę to artykuł o ludziach, którzy mieli wpływ na rozpowszechnienie języka angielskiego.
Jednym z nich był drukarzu, dzięki któremu(jak twierdzi autor) język angielski został rozpowszechniony. Ja jednak jestem zdania, że w kupię siła' co oznacza, że ten mężczyzna z pewnością miał swój duży udział w tym, ale bez ludzi nie bylo, by w stanie się to rozpowszechnić.
Był on na pewno fenomenem swoich czasów, ponieważ dzięki znajomości wielu języków był w stanie przetłumaczyć książki na język angielski. I jak w artykule jest napisane, przetarł szlaki dla pozostałych drukarzy czasopism oraz książek. Zawsze jak czytam o takich ludziach, to podziwiam ich za determinacje. Kiedy robi się coś pierwszy raz, ludzie nie wierzą w realizacje niecodziennego projektu. Zgadzacie się ze mną ?


Przerzucając strony, nie musiałam daleko szukać czegoś, co mnie znowu zainteresuje... Artykuł o slangu w języku angielskim zdecydowanie mnie zainteresował.
Dlaczego ? Jak zapewne słyszeliście, język francuski jest dosyć skomplikowany w porównaniu do angielskiego – młodzi używają tu języka który kaleczy jerzyk i w niepoprawny sposób Pisza wiadomości. Jak dla mnie, gdybym urodziła się we Francji- pewnie bym pisała w taki sposób, jednak z obawy przed popełnieniem bledu po prostu używam tylko tych poprawnych form.
Slang czasem mnie drażni, bo w łatwy sposób można popełnić gafę. Dlatego tez z chęcią przeczytałam ten tekst o angielskim slangu, który z chciałabym poznać osobiście.


I chyba najbardziej zaskakująca i szokująca informacja w tym wydaniu... UWAGA – mała syrenka nie o malej syrence ! - ze, co !?

No właśnie zapewne ta informacja zaskoczyła tak jak i mnie. Ta bajka to część mojego dzieciństwa, a informacja znajdującą się w tekście burzy moje dzieciństwo, które skończyło się już chyba 100 lat temu.
I teraz, o co tam chodzi ? Wiec wersja z Disney nie jest wersją oryginalną – bo ta nie posiada szczęśliwego zakończenia. - i tu znowu moje zdziwienie.
Autor tekstu uważa, iż cala historia o malej syrence to tylko oprawka do uczuć, które miały zostać przedstawione. Osoba dzięki której zawdzięczamy ta cala piękna historie prawdopodobnie była homoseksualista, a historia malej syrenki miała odzwierciedlić użycia osoby, która jest inna. Inność malej syrenki, jej brak samoakceptacji i wewnętrzna walka ze sobą, faktycznie mogla odzwierciedlać uczucia homoseksualisty.
Tak czy inaczej, mała syrenka wersji Disney pozostanie ze mną w pamięci wraz z miłymi wspomnieniami.

Co myślicie o oryginalnej wersji, oglądał ktoś
Copyright © 2016 bez x pomyslu , Blogger