Jak powstałaTwoja nazwa bloga ?

poniedziałek, 24 lutego 2014

Jak powstała Twoja nazwa bloga?
Kiedy już miałam w głowie pomysł, że założę bloga, pojawił się pewien problem... jak go nazwać !?

Opcja nr 1



Większość blogów zaczyna się od imienia, a kończy na 'blog' jak np. Marta blog, Ola blog lub samego imienia, czasem to pseudonim.
Także rozwiązanie zupełnie nie było dla mnie, bo:
a. nie lubię mojego imienia,
c. w życiu miałam tylko jeden pseudonim, który mi nie odpowiadał,
b. bycie jak większość nie pokrywa się z moją osobowością.

Opcja nr 2



Logika wymaga się zastanowić się, jaka tematykę będzie mieć twój blog, następnie nazwę powiązać do tego właśnie tematu.
Dlatego tez life stylowe blogerki używają swojego imienia- opisując swoje życie.
Jednak ja w chwili kiedy pomyślałam 'będę mieć bloga' kompletnie nie miałam pojęcia o czym.

Moja opcja



Wiec siedząc w pokoju, napisałam na kartce: 'pomysł'. Następnie pomyślałam, że mojq głową jest bez pomysłu...
Po czym pomyślałam o kraskówce z dzieciństwa 'atomówki' a raczej o samej czołówce... kiedy to doktor dodał słynny związek X (przypadkiem).
Wiec stwierdziłam, że taki związek x byłby dobrym dodatkiem.
I proszę tak właśnie powstała nazwa bloga.

Jak powstała Twoja nazwa bloga?

Prezent

wtorek, 11 lutego 2014

Mój siostrzeniec ma 3 lata i bardzo lubi rośliny.

Dlatego postanowiłam mu kupić małą roślinkę, aby mógł ją podlewać i zaobserwować jak ona się zmienia.

Sprawiło mu to ogromną radość i jest na tyle pilny, że pamięta, żeby co drugi dzień podlewać swoją roślinkę.
Jeśli zastanawiasz się, dlaczego ta roślinka stoi w klatce — przypominam, że mam dwa koty. ;)

Prezent z Reunion

czwartek, 16 stycznia 2014

Cześć!

Jak wiecie, we Francji można spotkać ludzi z różnych miejsc świata. Koleżanka mojej siostry ostatnio pojechała odwiedzić swoją rodzinę i tym samym odpocząć. Pochodzi ona z wyspy Reunion, która leży niedaleko Madagaskaru. Jeżeli zobaczcie na mapę, to bardzo mała wyspa jest ona także przynależna do Francji.
Koleżanka pomyślała o nas i przywiozła nam 6 bananów z ogrodu swojego taty i ananasa od wujka ...cos niesamowitego!
Taki ananas zupełnie inaczej wygląda. Miał (bo już go zjedliśmy) zaledwie 20 cm wysokości, a już sama skorka różniła się od tego, co my możemy kupić w sklepach.
Ananas leżał w kuchni na stole i za każdym razem mnie kusił zapachem -jeszcze przed obraniem !
W smaku był o wiele bardziej soczysty, smakował wręcz jak multiwitaminowy sok. ;)
Banany za to także małe około 15 cm, po obraniu się nie kleiły . Kiedy ugryzłam, banan był delikatnie słodki i mocno zbyty-nie łamał się jak u nas dojrzale banany.
Bardzo jestem zadowolona ! Sam fakt, że mogłam spróbować takich owoców z prywatnego ogrodu to cos niesamowitego !
Te smaki zachęcają mnie do odwiedzenia takich wysp jak Madagaskar czy Reunion. :)


09/12/2013

poniedziałek, 9 grudnia 2013


Dziś mam dla was kilka zdjęć z mojego miasta. Uważam, że moje miasteczko jest bardzo urocze cały rok, ale w okresie świątecznym nabiera prawdziwego świątecznego klimatu. Spacerując wieczorami, i to Przed sklepami leżą czerwone dywaniki i przy drzwiach każdego stoi choinka.

Czy wiesz, że:

We Francji święta Bożego Narodzenia to jeden dzień mniej niż w Polsce - 26 dla nas jest drugim dniem świąt, a we Francji jest to normalny dzień pracujący.






Rue de la soif

piątek, 6 grudnia 2013



Czyli ulica spragnionych - tak tu sie nazywa ulica gdzie macie bary i mozecie wieczorem sie napic.
Zdjecie jest zrobione przed otwarciem barow dlatego stoly sa oparte o sciay.
To co mnie zdziwilo kiedy tu przyjechalam byl fakt, ze ludzie jezdza do klubu o polnocy lub 1 nad ranem. Chyba wytlumaczeniem jest to ze bary zamykaja o polnocy, czasem tez o 23. W moim malym miasteczku tak jest a jak jest w wiekszym miescie tego jeszcze nie wiem.



No coz ja wracam do ogladania dzien dobry tvn. I zycze wam udanego piatku !


© bez x pomyslu. Design by FCD.